RSS
Areny sportowe

Wyszukiwarka

Panel użytkownika


Menu

Informacja o plikach cookies

Witryna korzysta z plików cookies.

Polska – Ukraina 1:3

Dodano: 23 marca 2013 Ostatnia aktualizacja: 23 marca 2013 0 komentarzy

Na takie rozstrzygnięcie spotkania z Ukrainą chyba mało kto w Polsce był przygotowany. Wszyscy liczyliśmy na zwycięstwo, jednak wynik okazał się dla nas bardzo rozczarowujący. Szkoda tym bardziej, że był to naprawdę bardzo ważny mecz i od tej chwili praktycznie będziemy już desperacko walczyć o miejsce premiowane grą w barażach.

Ukraińcy zaczęli mecz od mocnego uderzenia. Spotkanie jeszcze dobrze się nie rozpoczęło, a już przegrywaliśmy 2:0. Trzeba im przyznać, że strzały wyszły im naprawdę nieźle (pierwszy gol od razu skojarzył mi się z bramką Jakuba Błaszczykowskiego w meczu z Rosją podczas Euro 2012), a Boruc nie miał przy żadnej z bramek nic do powiedzenia. Imponujący pokaz skuteczności, ale niestety przy zbyt biernej postawie naszej defensywy. Po początkowym szoku nasi się jednak otrząsnęli i powoli ich gra zaczęła nabierać rumieńców, co przypieczętowała bramka Piszczka po popisowej akcji z klubowym kolegą, Błaszczykowskim. Był to w dodatku pierwszy gol Piszczka w reprezentacji. Przez resztę pierwszej części spotkania Polacy dominowali, prowadzili grę i przeprowadzali składne akcje. Zagrożenie stwarzali także podczas stałych fragmentów gry. Niestety do przerwy nie udało się doprowadzić do wyrównania, a na domiar złego w samej końcówce pierwszej połowy Ukraińcy wyprowadzili zabójczą kontrę, po raz drugi wychodząc na dwubramkowe prowadzenie.

W przerwie myślałem sobie, że choć wynik jest bardzo niekorzystny, to jeszcze nic straconego, bo obraz gry nie przedstawiał się źle. O wyniku zadecydowały tak naprawdę niuanse, niezdecydowanie polskich obrońców i wybitna skuteczność naszych przeciwników. Do oglądania drugiej połowy przystępowałem więc z wiarą, że nasi zawodnicy nadal będą kontynuować dobrą grę, a jeśli dołożą do tego dobrą skuteczność, być może jakieś nieszablonowe zagrania, to będą w stanie odwrócić losy meczu. Tak się jednak nie stało i jestem bardzo rozczarowany postawą polskich reprezentantów w drugiej części gry. Gra praktycznie stała w miejscu, nie było składnych akcji, groźnych sytuacji (poza jedną Obraniaka, który jednak w sytuacji sam na sam strzelił wprost w bramkarza), a nasi piłkarze byli umiejętnie wybijani z rytmu przez Ukraińców, którzy co chwilę przerywali grę faulem. Co gorsza, to Ukraina w drugiej połowie stworzyła więcej dogodnych sytuacji i tylko odrobinie szczęścia oraz dobrej postawie Boruca w bramce zawdzięczamy to, że po przerwie nie padło już więcej bramek.

Trochę żałuję, że nie mieliśmy okazji zobaczyć jak Ukraina grałaby, gdyby przez dłuższy czas utrzymywał się wynik remisowy. Nie ma oczywiście żadnego usprawiedliwienia dla naszych reprezentantów zwłaszcza za postawę w drugiej połowie, ale uważam jednak że Ukrainie również trochę dopisało szczęście. Co nie zmienia faktu, że przeciwnicy świetnie się dostosowali do sytuacji zastanej na boisku i nie pozwolili sobie wydrzeć upragnionego zwycięstwa. Byli po prostu lepsi i bardziej zdeterminowani, a jak wiadomo szczęście sprzyja właśnie lepszym.

Pozytywem jest z pewnością fakt, że udało się zapełnić stadion Narodowy i że tym razem obyło się bez przykrych niespodzianek ze strony organizatorów. Zbigniew Boniek mówił także przed meczem, że na spotkanie z San Marino zostało już tylko kilka tysięcy biletów, więc jest duża nadzieja że nawet na spotkaniu z piłkarskim kopciuszkiem 26 marca będzie komplet widzów.

Mecz był szóstym w historii spotkaniem naszej reprezentacji z Ukrainą i drugą porażką zanotowaną w meczach z tym zespołem (pierwszą w spotkaniach o punkty). Poniżej lista dotychczasowych spotkań obu drużyn:

1. UkrainaPolska 1:2 (0:1), 15 lipca 1998, stadion Olimpijski, Kijów
2. UkrainaPolska 1:3 (1:2), el. MŚ, 2 września 2000, stadion Olimpijski, Kijów
3. PolskaUkraina 1:1 (1:0), el. MŚ, 6 października 2001, stadion Śląski, Chorzów
4. UkrainaPolska 1:0 (0:1), 20 sierpnia 2008, stadion Ukraina, Lwów
5. PolskaUkraina 1:1 (1:0), 4 września 2010, stadion Widzewa, Łódź
6. PolskaUkraina 1:3 (1:3), el. MŚ, 22 marca 2013, stadion Narodowy, Warszawa

W pozostałych wczorajszych spotkaniach w naszej grupie Anglia pokonała na wyjeździe San Marino 8:0, a Czarnogóra również na wyjeździe ograła Mołdawię 1:0. Bramkę na miarę trzech punktów strzelił w 78. minucie dla czarnogórców Mirko Vučinić. Co ciekawe, goście grali w tamtym momencie w 10, gdyż w 63. minucie Milorad Peković został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. W samej końcówce siły się wyrównały, po tym jak również po dwóch żółtych kartonikach z boiska musiał zejść Alexandru Gaţcan.

Tabela grupy H:

DrużynaMeczePunktyBramki +Bramki -
Czarnogóra513132
Anglia511202
Ukraina4543
Polska4566
Mołdawia5428
San Marino50024

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz[regulamin]






Wszystkie pola są wymagane




Copyright © 2012–2017 by arenysportowe.eu